Tłusty czwartek, czyli jak zostać królem i mieć w życiu szczęście

o tłusty czwartek ma wspólnego z pluszowym misiem i jak zostać królem? Odpowiedzi na te pytania przyniosło nam wczorajsze święto spędzone w Słodyczy tej Krainy. Co działo się u nas tego dnia? Tego dowiesz się z naszej minirelacji 🙂

Dlaczego uwielbiamy tłusty czwartek?

Tłusty Czwartek jest jak kostka cukru w wannie dziegciu, jak oaza na środku pustyni, jak pluszowy miś pośród laleczek Chucky. Słowem: to wspaniałe święto, które uwielbiamy i za którym tęsknimy przez cały rok. Wszak tylko tego dnia słodkie łakomstwo nie jest zakazane, a wręcz mocno pożądane, ponieważ, jak głosi przesąd, temu, kto nie zje tego dnia żadnego pączka, nie będzie się dobrze wiodło w przyszłości. Zatem analogicznie: im więcej zjedzonych pączków, tym więcej szczęścia! 🙂

Chcąc pomóc naszym gościom przysporzyć sobie jak najwięcej szczęścia, zorganizowaliśmy dla nich specjalne wydarzenie na Faceboku: Kto zostanie tłustym królem w tłusty czwartek?. Postaraliśmy się również, aby jego uczestnikom nie zabrakło pączków w drodze po koronę 😉

Tłusty Czwartek w naszej słodkiej krainie

W tłusty czwartek nie liczyliśmy kalorii, tylko liczbę spałaszowanych pączków! Na tym właśnie polegało nasze słodkie wyzwanie, które zorganizowaliśmy w ramach tego najsłodszego dnia w roku. Zainteresowanie nim wyraziło ok 30 śmiałków, którzy w pocie czoła walczyli o tytuł tłustego króla. A oręże do walki było potężne – pączki skrojone na miarę najbardziej wysublimowanych preferencji!

Wczoraj każdy mógł znaleźć u nas coś dobrego dla siebie – zarówno ci, którzy należą do #TeamLukier, jak również ci, którzy zdecydowanie preferują #TeamCukierPuder. Usatysfakcjonowani byli również ci, którzy cenią sobie bogate wnętrze, bo zdecydowanie była to dominująca cecha naszych pączków. Dla tradycjonalistów mieliśmy klasyczne nadzienie z różą, a dla lubiących zaszaleć – kilka pysznych wariacji. Uczta była obfita i wspaniała, jak na Tłusty Czwartek przystało.

A jeśli ktoś nie chciał pączka…

Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że nie wszyscy kochają pączki (no chyba, że te, które pojawiają się wiosną na drzewach). Zgodnie z przesądem takie osoby narażają się na brak szczęścia… ale nie u nas! Jeśli ktoś nie chciał brać udziału w konkursie na tłustego króla, mieliśmy dla niego alternatywę: nasze klasyczne słodkości! Królewski royal, owocowa tarta, wyśmienite desery lodowe – mnóstwo pyszności, które pozwoliły świętować Tłusty Czwartek bez pączków i faworków, ale za to z wielkim, szczęśliwym uśmiechem na buzi, który długo nie schodził z twarzy.

Podsumowując, tłusty czwartek spędziliśmy pod znakiem obfitego świętowania! Miłośnicy pączków mogli przetestować u nas swoje ulubione smaki, a dla tych, którzy preferują inne słodkości, mieliśmy przygotowane inne słodkości. Jak zawsze w naszej słodkiej krainie wystarczyło miejsca dla wszystkich i wszystkich udało nam się uszczęśliwić 🙂 Już nie możemy się doczekać kolejnego tłustego czwartku!